Komentarz Gold Finance do sesji giełdowej 17.12.2008
Wczorajsze emocje na Wall Street związane z obniżką stóp procentowych w USA o 75 punktów bazowych, nie wpłynęły na zachowanie rynków europejskich i GPW w środę. Powód był prosty, obniżka stóp procentowych była zawarta już w cenach akcji.
Od początku sesji wśród inwestorów dominowała chęć do realizacji zysków. Indeks WIG20 rozpoczął sesję na plusie, ale dosyć szybko zabarwił się na czerwono. Problemem byków, oprócz dzisiejszych słabych doniesień ze spółek, były również maksima z zeszłego tygodnia, który stanowiły istotny opór. Podobnie jak we wtorek, handel skupił się głównie na czterech warszawskich blue chipach, które determinowały zachowanie całego rynku. Mocno tracące akcje spółki KGHM (spadek cen miedzi), akcje banków PEKAO i PKO BP oraz TPSA, spychały indeks WIG20 na coraz niższe poziomy w trakcie sesji.
Powodów do zmartwień dostarczył Morgan Stanley, który poinformował o kwartalnej stracie na poziomie 2,2 mld dolarów, czyli 2,24 dolary na akcje (oczekiwano straty na poziomie 34 centów). Nic więc dziwnego, że również sytuacja przed sesją na Wall Street rozwijała się na korzyść podaży. Zwłaszcza, że wśród inwestorów zaczęły narastać obawy, o to że FED ma do dyspozycji już niewiele narzędzi, którymi mógłby walczyć z pogłębiającą się w USA recesją.