Komentarz Gold Finance do sesji giełdowej 26.01.2009
Po cudownym piątkowym fixingu, poniedziałkowa sesja rozpoczęła się od znacznych spadków. Nasz rynek jednak dosyć szybko obrał kierunek na północ, a indeksy rozpoczęły stopniowy proces umacniania.
Indeks WIG20 już przed południem powrócił powyżej poziomu 1600 punktów i dzięki dobrej postawie głównie sektora bankowego i akcji spółki KGHM, którym pomagała rosnąca cena miedzi, rozpoczął walkę o wyższe poziomy. Rano gracze poznali także dane makroekonomiczne z Polski - sprzedaż detaliczna w grudniu wzrosła mocniej od oczekiwań (+6,6%).
Nasz rynek zachowywał się dzisiaj adekwatnie do tego, co działo się na innych rynkach europejskich, a z zagranicy nadchodziły mieszane doniesienia ze spółek. BNP Paribas SA, największy bank we Francji pod względem aktywów, zanotował w IV kwartale 2008 stratę 1,4 mld euro i była to pierwsza strata kwartalna w historii banku. Inwestorzy przyjęli tą informację dosyć optymistycznie, a nawet zachęciła ona do kupowania akcji. Powód był prosty, rynek zakładał, że problemy francuskiego banku są znacznie większe.